Rozdział dedykuję Lence Verdas ;*
Violetta
Jest już 18.00. Mieszkamy wszystkie u Fran, ale tylko przez kilka najbliższych tygodni. Mój tata się postarał i znalazł najlepszą ekipę budowlaną w Buenos Aires. Mamy już rozłożone śpiwory w pokoju Fran i po kolei wchodzimy do łazienek się umyć i przebrać w piżamy. Cami czeka na dole, aż Ludmiła wyjdzie, a ja, aż wyjdzie Fran.
- Lu! - krzyknęła trochę zniecierpliwiona Cami - Długo jeszcze? - dokończyła.
- Już tylko wysuszę włosy! - odkrzyknęła blond włosa.
****
Nie minęło 40 minut, a do łazienki weszłam ja. Tak, każda miała około 30 min. na wieczorną toaletę.
Zdjęłam zbędne mi ubrania, nalałam do wanny wody i dolałam olejek pomarańczowy do kąpieli, weszłam do wanny i odprężyłam się. Po niespełna 20 minutach wyszłam i owinęłam się ręcznikiem, po czym zaczęłam suszyć moje kasztanowe włosy. Związałam je w niechlujnego koczka i założyłam piżamę.
****
Rozmawiamy dosłownie o wszystkim... Szatyn też się do tego zalicza? - zapytała moja podświadomość.Szkoda, że nie gadamy o nim. Nie, nie gadamy o nim. Na pewno i tak zaczną ten temat. Fajnie, by było.
Ludmiła
Hmm... Chyba zacznę temat tego chłopaka w którym zabujała się Violetta.
- Violu, a ty masz zamiar poznać lepiej tego szatyna? - zapytałam.
- Nie wiem... - powiedziała smutna.
- Violka! - krzyknęłyśmy na równi razem z dziewczynami.
- No co? - pisnęła Argentynka.
- My cie jeszcze z nim poznamy - powiedziałam, śmiesznie grożąc palcem.
Zaśmiałyśmy się wszystkie i zaczęłyśmy przeglądać nawzajem swoje rzeczy.
****
Francesca
Przejrzałyśmy wszystkie rzeczy, każdej z nas, teraz malujemy paznokcie i mamy zamiar oglądać jakąś komedię romantyczną, a potem iść spać.
- Ludmiła długo jeszcze będziesz katować moje paznokcie? - zadała pytanie Cams.
- Nie jeszcze tylko namaluję wzorek na ostatnim i... gotowe. - odpowiedziała blondyna.
- W końcu... - jęknęła rudowłosa.
- Teraz ja. - pisnęłam.
- No to ja jestem po tobie. - krzyknęła Viola wyłaniając się zza drzwi.
- Ok. - powiedziała Lu.
Violetta
Poszłam razem z Cami dalej wybierać jakąś komedię. Nie mam zielonego pojęcia, czy wziąć ,, Właściwy facet", czy ,,Plan B". Spytam się Cam.
- Którą wybrać? - zapytałam.
- Weź tą. - wskazała na ,,Plan B''.
- Ok. - odpowiedziałam.
- Viola! - krzyknęła Ludmiła.
- Tak? - zapytałam.
- Chodź już, skończyłam robić paznokcie Fran. - odpowiedziała.
- Okej, już idę. - krzyknęłam.
****
Kiedy Lu skończyła mi paznokcie, poszłyśmy oglądać wybrany prze zemnie i rudowłosą film.
****
Hejeczka ;*
Cieszycie się, że w ogóle ta historia jest pisana prze zemnie?
Bardzo mi smutno, że pod rozdziałem 3 i rozdziałem 4 nie ma żadnych komentarzy :(
Fajnie, by było gdybyście to nadrobili ;D
Mam nadzieję, że moje pomysły na rozdziały wam się podobają :DD
Kocham was <3
Ciao ^^
Ally ♥♥♥
Jest już 18.00. Mieszkamy wszystkie u Fran, ale tylko przez kilka najbliższych tygodni. Mój tata się postarał i znalazł najlepszą ekipę budowlaną w Buenos Aires. Mamy już rozłożone śpiwory w pokoju Fran i po kolei wchodzimy do łazienek się umyć i przebrać w piżamy. Cami czeka na dole, aż Ludmiła wyjdzie, a ja, aż wyjdzie Fran.
- Lu! - krzyknęła trochę zniecierpliwiona Cami - Długo jeszcze? - dokończyła.
- Już tylko wysuszę włosy! - odkrzyknęła blond włosa.
****
Nie minęło 40 minut, a do łazienki weszłam ja. Tak, każda miała około 30 min. na wieczorną toaletę.
Zdjęłam zbędne mi ubrania, nalałam do wanny wody i dolałam olejek pomarańczowy do kąpieli, weszłam do wanny i odprężyłam się. Po niespełna 20 minutach wyszłam i owinęłam się ręcznikiem, po czym zaczęłam suszyć moje kasztanowe włosy. Związałam je w niechlujnego koczka i założyłam piżamę.
****
Rozmawiamy dosłownie o wszystkim... Szatyn też się do tego zalicza? - zapytała moja podświadomość.
Ludmiła
Hmm... Chyba zacznę temat tego chłopaka w którym zabujała się Violetta.
- Violu, a ty masz zamiar poznać lepiej tego szatyna? - zapytałam.
- Nie wiem... - powiedziała smutna.
- Violka! - krzyknęłyśmy na równi razem z dziewczynami.
- No co? - pisnęła Argentynka.
- My cie jeszcze z nim poznamy - powiedziałam, śmiesznie grożąc palcem.
Zaśmiałyśmy się wszystkie i zaczęłyśmy przeglądać nawzajem swoje rzeczy.
****
Francesca
Przejrzałyśmy wszystkie rzeczy, każdej z nas, teraz malujemy paznokcie i mamy zamiar oglądać jakąś komedię romantyczną, a potem iść spać.
- Ludmiła długo jeszcze będziesz katować moje paznokcie? - zadała pytanie Cams.
- Nie jeszcze tylko namaluję wzorek na ostatnim i... gotowe. - odpowiedziała blondyna.
- W końcu... - jęknęła rudowłosa.
- Teraz ja. - pisnęłam.
- No to ja jestem po tobie. - krzyknęła Viola wyłaniając się zza drzwi.
- Ok. - powiedziała Lu.
Violetta
Poszłam razem z Cami dalej wybierać jakąś komedię. Nie mam zielonego pojęcia, czy wziąć ,, Właściwy facet", czy ,,Plan B". Spytam się Cam.
- Którą wybrać? - zapytałam.
- Weź tą. - wskazała na ,,Plan B''.
- Ok. - odpowiedziałam.
- Viola! - krzyknęła Ludmiła.
- Tak? - zapytałam.
- Chodź już, skończyłam robić paznokcie Fran. - odpowiedziała.
- Okej, już idę. - krzyknęłam.
****
Kiedy Lu skończyła mi paznokcie, poszłyśmy oglądać wybrany prze zemnie i rudowłosą film.
****
Hejeczka ;*
Cieszycie się, że w ogóle ta historia jest pisana prze zemnie?
Bardzo mi smutno, że pod rozdziałem 3 i rozdziałem 4 nie ma żadnych komentarzy :(
Fajnie, by było gdybyście to nadrobili ;D
Mam nadzieję, że moje pomysły na rozdziały wam się podobają :DD
Kocham was <3
Ciao ^^
Ally ♥♥♥






